STEPEK ŻÓŁWIE LĄDOWE
STRONA GŁÓWNA OŚWIETLENIE
ŻÓŁWIE LĄDOWE
ŻÓŁW GRECKI
ŻÓŁW EGIPSKI
ŻÓŁW STEPOWY
ŻÓŁW LAMPARCI
ŻÓŁW SŁONIOWY
ŻÓŁW OBRZEŻONY
ŻÓŁW PUDEŁKOWY
ŻÓŁW MAURETAŃSKI
ŻÓŁW MADAGASKARSKI
OPIS SZKIELETU ŻÓŁWIA
ŻÓŁWIE WODNE
ŻÓŁW ŻÓŁTOLICY
ŻÓŁW CZERWONOLICY
ŻÓŁWIE WODNE AKCESORIA
ŻÓŁW ŻABUTI
ZAKUP ŻÓŁWIA
OGÓLNE WARUNKI
ŻÓŁW MOJE FOTY
SUPER FILMIK
PRZEKAZ ONLINE
INFORMACJE OGÓLNE
ŻÓŁWIE W DOMU
TANIE TERRARIUM
OŚWIETLENIE
ROZMNAŻANIE ŻÓŁWI
KARMIENI ŻÓŁWI ZIMĄ
CHOROBY ŻÓŁWI
GALERIA STEPKÓW
NATURALNE JEDZONKO
WITAMINY I ŻYWIENIE
FILMY O ŻÓŁWIACH
STATYSTYKI

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 98
Najnowszy Użytkownik: prorabwrelt
REKLAMA
 ŻÓŁW OBRZEŻONY



Zasięg występowania

Południowa i zachodnia Grecja; znane są też populacje z południowej Albanii oraz populacja sardyńska – słynna z uwagi na fakt, że żółwie obrzeżone zostały tam najprawdopodobniej zawleczone, tylko wciąż nie do końca wiadomo, przez kogo i kiedy. Część hipotez wskazuje jako sprawców Niemców, którzy mieli je tam jakoby zasiedlić w czasie II Wojny Światowej (trudno powiedzieć, czy w sposób zamierzony), inne sugerują, że mogło to mieć miejsce o wiele wcześniej, jeszcze za czasów Etrusków. Ponadto istnieje kilka populacji na Półwyspie Apenińskim (nie wiadomo, czy zdolnych do rozmnażania się, czy też zwyczajnie odnotowano tam występowanie osobników tego gatunku), najczęściej w pobliżu wielkich nadmorskich miast, co również może wskazywać na ich antropogeniczne pochodzenie. W ostatnich latach coraz częściej obserwuje się pojedyncze osobniki T. marginata w północno-wschodniej Grecji, w okolicach Salonik. W tym przypadku również trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy jest to populacja endemiczna, czy też powstała wskutek działań człowieka.

Rozmiary, budowa ciała oraz dymorfizm płciowy:

Największy żyjący współcześnie osobnik żyje we włoskiej stacji rozmnażania żółwi europejskich Centro Carapax, w miejscowości Massa Maritima (Philippen, MARGINATA nr 20 2008/2009). Długość pancerza „Il gigante” wynosi 52 cm, a ciężar ok. 15kg. Trudno powiedzieć, czy żółw obrzeżony o takich rozmiarach ciała jest wybrykiem natury (np. osobnikiem ze schorzeniem w rodzaju akromegalii*), czy też swoistym reliktem z czasów, kiedy takie rozmiary były dla tego gatunku typowe. Ponieważ żółwie lądowe stanowiły na Bałkanach do niedawna tradycyjny element lokalnej kuchni, należy się domyślać, że osobniki największe były dla tego celu najbardziej pożądane. Wskutek takiej selekcji maksymalne rozmiary żółwi obrzeżonych mogły ulec redukcji.

U T. marginata istnieje znacznie wyraźniejszy dymorfizm płciowy niż u innych przedstawicieli rodzaju Testudo, ponadto w gatunku tym, jako jednym z niewielu pośród żółwi w ogóle, samce są większe od samic. Ich karapaks ma przeciętną długość ok. 27-32cm, a samic – 25-27cm. Ciężar ciała waha się między 2 a 3,5 kg. Typowa dla żółwi obrzeżonych, silnie wydłużona i poszerzona tylna krawędź karapaksu, jest znacznie silniej rozwinięta u samców, przez co sprawiają one wrażenie zwężonych w „talii”, a obrys ich pancerza kojarzy się z kształtem wydłużonego dzwonu albo pudła gitary. Samice tak wyraźnej kryzy nie posiadają i obrys ich pancerza przypomina raczej stare autobusy typu „ogórek”. Ponadto samce mają skłonność do całkowitego melanizmu, zwłaszcza osobniki stare. U samic centra tarczek kręgowych i żebrowych oraz „trójkąty” w tarczkach brzegowych zazwyczaj pozostają do końca życia szare, żółtawe lub kremowe.

Podgatunki i formy lokalne

Wraz z nastaniem swoistej mody na rozszczepianie gatunków, które do tej pory uważano za dosyć jednorodne, przyszła pora i na żółwie obrzeżone. Wiele autorytetów w dziedzinie systematyki żółwi uznało najdalej na południe wysunięte populacje T. marginata za osobny podgatunek lub nawet gatunek, któremu nadano nazwę T.(marginata) weissingeri. Jego zasięg występowania ogranicza się do samego południa Peloponezu, zwłaszcza półwyspu Mani (środkowego „palca” Peloponezu), od Kalamaty na południe. Na podstawie badań DNA okazało się jednak, że nie może być tu mowy o odrębnym taksonie. Chodzi raczej o typowe zjawisko dotyczące zarówno wielu gatunków żółwi, jak i innych zwierząt z Północnej Półkuli: w populacjach północnych osobniki są największe, a wraz z posuwaniem się na południe stają się one sukcesywnie coraz mniejsze. Zjawisko to dotyczy także żółwi błotnych i żółwi greckich. Na ile zasadne jest wyodrębnianie nowych podgatunków i gatunków na tej podstawie i czy wprowadza to więcej porządku czy też zamieszania w systematyce, niech ocenią specjaliści. Ostatecznie wszystko zależy od aktualnie funkcjonującej definicji gatunku.

Podobnie wątpliwie przedstawia się status systematyczny żółwi obrzeżonych z Sardynii (tzw. T. marginata forma „sarda”). Tam osobniki są jakoby masywniej zbudowane, niż „klasyczne” żółwie obrzeżone z Grecji i mają mniej wyraźnie rozwiniętą „kryzę”.

Środowisko życia

Żółwie lądowe z południa Europy zamieszkują przede wszystkim śródziemnomorską makię (macchia). Jest to wtórna formacja roślinna, jaka powstała w tych rejonach na miejscu rozległych, ale już dawno i omal doszczętnie wyciętych lasów. Pospolitym widokiem w krajobrazie makii są luźno rozrzucone, zbite, ciemnozielone kępy karłowatych, krzewiastych dębów o małych, kolczastych liściach, bardzo podobnych do ostrokrzewów. Fakt, że są to dęby, widać dopiero pod samą rośliną, bo grunt jest tam usłany masą żołędzi. Czego jednak z daleka nie widać, a co dominuje w makii, to przede wszystkim przeraźliwie uciernione suchorośla i silnie aromatyczne zioła, które po wiosennym wegetacyjnym rozkwicie zamierają aż do następnej wiosny, kiedy znowu, na kilka krótkich miesięcy, zazieleniają się ponownie.

Żółwie obrzeżone to żółwie górskie. Preferują tereny jeszcze bardziej górzyste, niż pozostałe gatunki z rodzaju Testudo. Piszę tu „jeszcze bardziej”, bo w całej południowej Europie równin i nizin jest jak na lekarstwo, więc żółwie, choćby i bardzo tego chciały, nie mają tu często możliwości do poruszania się po terenie płaskim – nawet patrząc z ich „przyziemnego” punktu widzenia. Żółwie obrzeżone wykazują jednak pewne dodatkowe przystosowania, dające im w środowisku górskim przewagę, takie jak wydłużona sylwetka, która zapewne utrudnia „sturlanie się” po stoku, a ich ciemne ubarwienie pozwala im szybciej wygrzać się w słońcu po chłodniejszej, niż w niższych partiach stoków, górskiej nocy.

Klimat
Klimat śródziemnomorski ma swoją wyjątkową charakterystykę i trzymając żółwie z tego rejonu w niewoli należy dążyć do tego, aby ją możliwie dobrze odtworzyć. Klimat ten cechują krótkie, ale nadzwyczaj bujne wiosny, długie, suche, upalne lata, oraz okres późnej jesieni i zimy, w którym dni stosunkowo ciepłe i słoneczne przeplatają się z wielotygodniowymi, na północy nawet kilkumiesięcznymi okresami chłodów i niepogody. Zasięg występowania żółwi obrzeżonych to najdalej na południe wysunięte partie Europy, w dodatku najbardziej górzyste, gdzie z jednej strony panują największe upały i najbardziej wyczerpujące susze, a z drugiej – zjawiska typowe dla klimatu górskiego. Żółwie te spotykano na 1800 metrach n.p.m. Obserwacje w środowisku naturalnym i w niewoli dowodzą, że są one nawykłe do stosunkowo chłodnych nocy.

Warunki w niewoli

Żółwi obrzeżonych, podobnie, jak pozostałych żółwi lądowych z południa Europy, nie można określić mianem zwierząt stricte terraryjnych. Dlatego w niniejszym opisie skupiam się przede wszystkim na scharakteryzowaniu warunków, jakie powinny zaistnieć na wybiegu ogrodowym dla żółwi tego gatunku, ze szczególnym uwzględnieniem wymagań osobników młodych, które najczęściej trafiają w ręce pasjonatów.

Zimowanie Zimowanie to zagadnienie dosyć obszerne, wymagające osobnego artykułu, dlatego tu zostanie ono przedstawione tylko w skrócie.

Najnowsze obserwacje sugerują, że żółwie obrzeżone, zwłaszcza te z południowych populacji, odbywają coś w rodzaju przerywanego snu zimowego, podczas którego mogą całe tygodnie przesypiać, ale i budzić się, gdy pogoda jest bardziej sprzyjająca. Wtedy chętnie korzystają z okazji wygrzania się na słońcu. Mimo tego, w niewoli zazwyczaj przeprowadza się ciągłe, kilkumiesięczne zimowanie żółwi tego gatunku. Żółwie lądowe z południa Europy, jeśli są poddawane zimowaniu, są znacznie odporniejsze, o wiele rzadziej cierpią na choroby i wszelkie niedobory, a także o wiele lepiej się rozwijają i rozmnażają. Trudno dokładnie sprecyzować początek i koniec okresu zimowania, bo w warunkach wybiegu może się ono rozpocząć już w październiku, a gdy właściciel decyduje się przedłużyć żółwiowi ciepły sezon zabierając go do terrarium (zwłaszcza, gdy chodzi o młode lub osłabione osobniki), zimowanie można rozpocząć dopiero w grudniu. To samo dotyczy wybudzania – w budce żółwie budzą się same w terminie, który także zależy od pogody, a przy zimowaniu w lodówce lub w zimnym pomieszczeniu zależy to od decyzji właściciela

. Przygotowanie żółwi obrzeżonych do zimowania, jeśli dysponuje się wybiegiem i dogrzewaną budką, nie stanowi żadnej trudności. Żółwie, wraz z postępującym jesiennym ochłodzeniem, w sposób naturalny „spowalniają obroty”, przestają jeść i ograniczają aktywność. Praktyka pokazuje, że w takich warunkach nie jest nawet niezbędne przeprowadzanie opróżniających przewód pokarmowy kąpieli, czy kuracji odrobaczającej. Gdy w budce temperatura spada do ok. 10°C i już się powyżej tej wartości nie podnosi, żółwie zaszywają się w swoich ciemnych zakamarkach i już w nich pozostają. Dobrze skonstruowana i zaizolowana budka pozwala na pozostawienie w niej żółwi na całą zimę, nawet gdy temperatury na zewnątrz spadają poniżej -20°C. Kabel grzewczy połączony z termostatem, zainstalowany od spodniej strony zadaszenia wewnątrz budki, pod którym żółwie śpią, nie dopuszcza do spadku temperatury do wartości zagrażających ich życiu. Oczywiście zawsze będzie bezpieczniej, gdy taka budka przylega do budynku, niż gdy jest wolnostojąca.
Innym rozwiązaniem jest przeniesienie żółwi jesienią z wybiegu do domu i przeprowadzenie zimowania w odpowiednio zimnym pomieszczeniu lub w lodówce.

Zdarza się, że żółwie (zwłaszcza najmłodsze i te, których od dawna lub nigdy nie zimowano) pomimo niskiej temperatury budzą się lub nie mogą zasnąć. Takim osobnikom warto się dokładniej przyjrzeć i jeśli wygrzebują się z substratu nawet pomimo bardzo niskiej temperatury, jest to sygnał, że może im coś dolegać. Czasami jest to po prostu zalegający kał. Żółw taki, zabrany do ciepłego pomieszczenia i wykąpany, szybko się wypróżnia i może zostać (z jedno-dwudniowym przygotowaniem) z powrotem umieszczony w zimowniku.

Jako pomieszczenie do zimowania najlepiej nadają się piwnice pod domami wolno stojącymi, gdzie zimą panuje niska i stabilna temperatura. Strych jest gorszym rozwiązaniem, gdyż wystarczy niewielkie ocieplenie lub słoneczna pogoda, nawet podczas mrozów, aby wygrzać pomieszczenie na tyle, by spowodować rozbudzenie się żółwi.

Jako podłoża do zimowania używa się najróżniejszych substratów. Dla młodych żółwi znakomicie sprawdza się mieszanka wilgotnego substratu kokosowego z opadłymi liśćmi drzew. Wielu hodowców zimuje z takim samym powodzeniem swoje żółwie w mieszance nie nawożonej ziemi ogrodniczej z suchymi liśćmi, jak i w korze ogrodniczej, która jednak miewa skłonność do pleśnienia. Natomiast jako podłoża do zimowania należy unikać torfu.

Osobniki podrośnięte i dorosłe nie wydają się wrażliwe na brak podwyższonej wilgotności w podłożu, jednak według weterynarzy żółwie zimowane zbyt sucho mogą mieć poważne zaburzenia w przemianie materii i cierpieć na odwodnienie.

Żółwie obrzeżone, które były zimowane w lodówce bądź chłodnym pomieszczeniu, warto w okresie przedwiosennym umieścić w terrarium i przenieść na wybieg dopiero, kiedy pogoda stanie się dla nich optymalna i nie będzie ryzyka, że przy gwałtownym ochłodzeniu żółwie, które w terrarium nabrały już sezonowego wigoru, znów znajdą się w warunkach, w których ich odporność będzie narażona na osłabienie. Zawsze jednak można budkę dodatkowo dogrzać, instalując w środku promienniki (jak widać na zdjęciach) i w ten sposób poprawić i ustabilizować niepewne warunki, jakie panują w naszym klimacie zwłaszcza na wiosnę i pod koniec lata.

Pożywienie

Przewód pokarmowy żółwi obrzeżonych, podobnie jak pozostałych żółwi z rodzaju Testudo, jest ściśle przystosowany do trawienia włóknistych roślin o dużej zawartości błonnika i niskiej zawartości białka. Oznacza to, że wszelkie dodatki owocowe i warzywne są wykluczone – mogą one co najwyżej stanowić sporadycznie podawany smakołyk. Tylko na diecie składającej się z bogatej palety roślin zielnych żółwie z rodzaju Testudo rozwijają się w sposób prawidłowy. Białko zawierają głównie młode pędy roślin. Takie rośliny należy podawać przede wszystkim na wiosnę, czyli w okresie, na który przypada faza najintensywniejszego wzrostu żółwi. Latem i jesienią pierwszeństwo w skarmianiu należy dawać liściom starszym. Zaleca się też podawanie żółwiom roślin bogatych w wapń, takich jak mniszek, lucerna i pokrzywa.

Pośród roślin dobrze tolerowanych przez żółwie obrzeżone można wymienić następujące gatunki:

- mniszek lekarski (pospolicie zwany mleczem) i jego kwiaty oraz większość roślin
„mleczopodobnych” (rodzina Astraceae);
- babka szerokolistna i lancetowata;
- cykoria podróżnik (liście bardzo podobne do mlecza, tylko od spodu kosmate; w lecie cykoria wypuszcza wysoką łodygę kwiatową z jasnofioletowymi kwiatami);
- prosienicznik (roślina podobna trochę do mlecza, tylko silnie spłaszczona, bardzo pospolita zwłaszcza na obszarach suchych nizin środkowopolskich)
- koniczyna (także kwiaty, choć żółwie zjadają prawie tylko kwiaty koniczyny czerwonej);
- jaskier (dla nas trujący, dla żółwi – nie; pożerają go ze smakiem);
- liście krzewów owocowych (agrestu, porzeczki itd.);
- różne rodzaje traw o delikatnych liściach (trawy żółwie najchętniej jedzą skubiąc prosto z ziemi; ciętej często unikają):

Przy okazji odżywiania warto obalić jeszcze jeden wciąż pokutujący mit dotyczący tezy, jakoby żółwie nie musiały pić wody. Owszem, w naturze zapewne nie mają do tego często okazji, ale już u najmłodszych żółwi widać, jak uwielbiają pić rosę i jak sprawnie to robią. Przypominają wtedy miniaturowe odkurzacze, które sunąc z łebkiem przy samym gruncie sprawnie wsysają kropelki wody. W przypadku osobników młodych codzienne podawanie wody w połączeniu z dużą wilgotnością powietrza i podłoża ma szczególnie duże znaczenie. W przeciwnym wypadku dochodzi bardzo szybko do deformacji pancerza, problemów skórnych, ogólnego pogorszenia kondycji i w konsekwencji do uszkodzenia nerek.

Nie bez znaczenia jest oferowanie żółwiom dodatkowego źródła wapnia, czy to w postaci pokruszonej sepii, czy też mniej lub bardziej specjalistycznych preparatów zawierających wapń (zwłaszcza węglan wapnia). W kwestii podawania pokarmów pochodzenia zwierzęcego wciąż trwają dyskusje. Zdarza się, że osobniki młode z zamiłowaniem łowią dżdżownice lub inne bezkręgowce, jednak na ile jest to pokarm niezbędny dla ich prawidłowego rozwoju, nie potrafię jednoznacznie stwierdzić.
Bardzo ważna jest właściwa ilość pożywienia w zależności od pory roku. Na wiosnę żółw powinien jeść jak najwięcej (czyli powinien mieć pokarm do dyspozycji w zasadzie przez cały dzień), latem już nieco mniej (może już być podawany w połączeniu z pokarmem suszonym), a kiedy dni stają się już chłodniejsze karmimy zaledwie minimalnie, starając się pokarm ograniczać do roślin suszonych.

TEKST Z TERRARYSTYKA.PL
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ankieta
SZYBKI TEŚCIK!!!!

ŻÓŁWIA KARMIMY ZIELENINĄ( OPRÓCZ SAŁATY I KAPUSTY)?

ŻÓŁWIA KARMIMY OWOCAMI, NABIAŁEM, MIĘSEM, ITP.?

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl